003Czy obrzezanie powoduje raka mózgu? Czy ssanie Sardeli naprawdę jest konieczne po przeszczepie skrzeli na miejsce płuc? Czy Włosi zaczną mówić odrobinkę ciszej? Kiedy mięso kupione u rzeźnika na rogu, przestanie pachnieć, jakby w rzeźni otworzono bliźniaczy zakład produkujący chlor… i to na skalę przemysłową? Kiedy przestaną mi się pocić stopy? Czy kiedyś przyjdzie do mnie w końcu normalny klient? Marzę o zwykłej sprawie… zabójstwo, porwanie, kradzież, zaginięcie… ale nie – oczywiście, że nie. A gdzież by tam? Panie Mroton, coś dziwnego wyrosło w parku przy zaułku Jasia i Małgosi. Wpadnij Pan tam, ale to tak na jednej nodze – DEBILE! Pani detektywie, w naszej fabryce rozwarstwia się plastelina, musi pan znaleźć przyczynę, ale to szybko! – DEBILE!! Panie Mrotonie, coś chrzęści wieczorami, o tam… obok tego, czasami po tym jak tamto przeleci to wszystko trzeszczy, ale częściej, to tylko to trzeszczy – DEBILE!!!
Sześciometrowe piramidy z butelek po tanim winie, ustawione w parku przez studentów 3 roku Stosowanego Dziewiarstwa Tiulowego przy Universytecie Wieczorowym im. Ratownika Dnia Piątego, to nie jest coś dziwnego, co wyrasta! Pijany Suwnicowy w Fabryce, który sika z wysokości 7 metrów, w naturalny sposób wzbogaca mieszankę plastyczną o dobrze natleniony amoniak, który w naturalny sposób powoduje rozwarstwianie – do tego nie trzeba Detektywa, ale technologa produkcji z odrobiną oleju w miejscu, gdzie zazwyczaj znajduje się mózg!! Coś się trzęsie – no nie dziwota, że się trzęsie, jakby Wam przeleciał metr nad głową 120 metrowy sterowiec z reklamą Cyrku Bimbały, też by się Wam wszystko trzęsło… i to mocno!!!

I wiecie co jest najciekawsze? Oni mi za to płacą. Mało bo mało ale płacą. Na Sardele i płatki z wielbłąda starcza. Boże… jakże ja tęsknię za normalnym, zwykłym przestępstwem… ale nie- nie da się – przecież to ZADRAPANDURIA!

Brak komentarzy